Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspólne dzierganie i czytanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspólne dzierganie i czytanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 maja 2016

wspólne dzierganie i czytanie oraz dokładam do candy

Hej kochani!!!
Jak wam dzionek minął?
Pierwszy raz nie wiem co mam napisać, więc może przejdę od razu do zdjęć.
W dzierganiu pomaga mi Kilerek


Tu bardziej zbliżone  moje eko szydełko


Dodaję do candy zapisy tu Klikam CANDY !!
 

 A czytam sobie:

Oraz zapraszam do MAKNETY
 To tyle na dziś. Dobrej nocy

czwartek, 28 kwietnia 2016

Wspólne dzierganie i czytanie

Odświeżałam ostatnio garderobę, i stwierdziłam że brakuje mi dodatków, a że kocham kolczyki stwierdziłam że wrócę do dziergania kolczyków.
I tak wydziergałam sobie turkusiki a że przy wiosennych porządkach natknęłam się na zapomniane pudło z bazami, niciami i koralikami tak zaczęłam sobie dziergać.


Dodatkowo doczepiłam do nich niebieski agat


W szale tworzenia powstały również bransoletki


A na koniec książeczka którą czytam podczas przerw w pracy
Penny Jordan W cieniu starych drzew. Książka typu Harlekin czyta się miło i przyjemnie


 Zapraszam do MAKNETY.
MIŁEGO DNIA!!!

środa, 13 kwietnia 2016

Powrót do rzeczywistości/ wspólne czytanie i dzierganie

Witajcie dziewuszki moje kochane!!
Trzy tygodnie urlopu tak zleciały że aż sie nie  wracać do pracy i innych przyziemnych spraw.
Może pokrótce streszczę wam mój wypad do Polski.
Zapraszam do oglądania.
Ruiny zamku w Mirowie . Zamek nr1
 Zamek w Mirowie

Widok na tatry z Gubałówki

 Widok z Gubałówki na Kasprowy Wierch


 Dla odmiany widok z Kasprowego Na Gubałówkę


Zawsze chciałam zjeść w knajpie gdzie były przeprowadzane Kuchenne Rewolucje. I moja siostra spełniła to marzenie. Jedliśmy niedaleko Krupówek w Obrochtówce. Moja opinia jest taka : nie wrócę. bardzo duszno w restauracji, a porcje podawane na ilość nie na jakość. I wszystko dekorowane pomarańczą i roszpunką. Na talerzu pierogi ruskie.

 I ostatni z zamków na mojej drodze ruiny zamku w Rabsztynie.
Jako dzieciak uwielbiałam się tam bawić.
 Wyjazd do domu był tak cudowny że aż chce sie wracać.

A wracając do drugiego tematu to dalej dziergam robótkę z zeszłego miesiąca



A do czytania mam takie cuda. Zapowiedziałam rodzinie że jak mają mi sprawiać radość to ja sobie życzę zebrać kolekcję Jeżycjady. I tak powolutku mi będzie książeczek przybywać.


Mam nadzieję że was nie zanudziłam i zapraszam do MAKNETY

środa, 23 marca 2016

Wspólne dzierganie i czytanie

Muszę się przyznać że zaczynam bać się listonosza. Zapisałam się na wędrującą książkę i kompletnie o tym zapomniałam. Wychodząc do pracy natknęłam się na zawiniątko na schodach, pierwsza myśl kurcze pomieszałam coś bo brałam ostatnio udział w wymiance, i myślę pomieszałam adresy (już raz mi się to zdarzyło)Po powrocie z pracy przepatrzyłam maile i faktycznie jestem pierwszym szczęśliwcem i czytam teraz Poszukiwany Colin Firth książka lekka i przyjemna.
a co do robótkowych planów zeszłotygodniowy kurak już ma swojego właściciela.
A ja z kolei odkryłam węzeł Salomona.
Z włóczki którą dostałąm od ślubnego zaczyna powstawać szal.



Korzystając z uroku urlopu obejrzałam Kevin sam w Nowym Jorku. Kocię  me usilnie starało mi się przeszkodzić w szydełkowaniu.


A tu kolejna delekta, piwo i książka.
Tyle na dziś zapraszam do MAKNETY

czwartek, 17 marca 2016

Wspólne dzierganie i czytanie

Jeszcze tak zmęczona  nigdy się nie czułam. Mój rytm dnia jest tak monotonny że nawet szkoda go opisywać. Zaległości blogowe są straszne, w domu panuje sodoma i gomora. Po prostu mam ochotę iść spać a muszę się do pracy zbierać.
Wiecie jak musiałam się dzisiaj zmuszać do skrobnięcia chociaż kilku słów? Masakra po prostu.
Postawiłam sobie dość ambitny jak dla mnie cel ,zaczęłam czytać po angielsku. Póki co idzie jak po grudzie bo posiłkuję się słownikiem, ale nie poddaję się.
Przedstawiam The Danish Girl.
Książka opowiada o zmianie płci przez męża malarki. Póki co nie mogę nic powiedzieć na ten temat bo dopiero zaczęłam czytać.
A robótko wo to staram się o jakieś ozdoby wielkanocne. Mam nadzieję że za tydzień będzie coś więcej dzierganego. Miłego dnia dziewuszki i zapraszam do MAKNETY


czwartek, 3 marca 2016

Z malutkim poślizgiem Wspólne dzierganie i czytanie

Czy wam też daje się we znaki przesilenie wiosenne? Ja jestem tak zmęczona i bez chęci do życia, że mam ochotę sobie usiąść i popłakać. Robótko wo posuwam się do przodu, a czytelniczo, stwierdziłam że muszę odpocząć. Dlatego sięgnęłam po romansidła.
Tym razem Amanda Qick
 Od drugiego wejrzenia
Przed wiekami w pracowni wielkiego alchemika powstał życiodajny eliksir. Cenna receptura nie powinna nigdy trafić w niepowołane ręce. Dlatego spoczęła w zapieczętowanym kufrze i została dobrze ukryta, Teraz znów staje się przedmiotem pożądania. Niebezpieczny złoczyńca nie cofnie się przed morderstwem, by zdobyć sekretną formułę. Tylko Venetia właścicielka londyńskiej galerii fotografii, i Gabriel, tajemniczy potomek alchemika, mogą mu w tym przeszkodzić i przerwać łańcuch zbrodni.
Czy ciekawa napiszę za tydzień.

Zapraszam do MAKNETY

środa, 24 lutego 2016

wspólne dzierganie i czytanie

Po ostatnim kolosie ( chodzi mi o ilość stron) sięgnełam po coś lekkiego i krótkiego. A mianowicie Harlequina. Każdy wie jak lekko się je czyta.
Moja historia opowiada o dziennikarce zakochanej w policjancie
No i wiadomo jak to się kończy, ona chce on nie chce itd.
To by było na tyle w temacie książkowym. A jeżeli chodzi o robótkę to przedstawia się ona następująco.


A na koniec kot kaskader.

 
 A na koniec zapraszam was do MAKNETY

środa, 17 lutego 2016

Wspólne dzierganie i czytanie

Skończyłam. Aż chce mi się płakać. Zajeło mi to ponad miesiąc, 534 strony tak poruszającej powieści że pierwszy raz płakałam nad książką. Oczywiście mowa tu o Deszczowej Nocy  Jodi Picoult.
Chciała bym przytoczyć cytat z książki który dał mi sporo do myślenia.

,,Miłość nie rozkłada się po równo, w związku nigdy nie jest pół na pół. To zawsze 70 do 30 lub 60 do 40. Ktoś zakochuje się pierwszy. Ktoś stawia drugą osobę na piedestale. ktoś staje na głowie, by życie toczyło się gładko i przyjemnie a partner po prostu załapuje się na ten wózek"

Polecam książkę, na pewno jeszcze do niej kiedyś wrócę.
Robótkowo póki co to tylko kłębek nici. Mam nadzieje że do następnej środy już coś będzie do pokazania.
Do zobaczenia za tydzień.
ZAPRASZAM DO MAKNETY

środa, 3 lutego 2016

Wspólne dzierganie i czytani

Tak polubiłam te nasze środowe spotkania, że dla mnie tydzień zaczyna się od środy!!
Co się u mnie dzieje robótkowego. Pochłonęły mnie szydełkowe kartki wielkanocne. Teraz nic innego nie robię tylko drobne folk elementy.
A czytelniczo utknęłam. W ciągu dnia pracuję, ten tydzień akurat głupia zmiana bo 14-22. więc wszystko jest zanim. Czyli zanim wstanę, zrobię kawę już jest 12 i trzeba się zbierać do roboty ;-(
Więc Deszczowa noc z poprzednich postów nadal jest ze mną. W sumie się cieszę bo książka naprawdę interesująca, a że tomisko opasłe bo ponad 500 stron, hmmm no cóż będzie ze mną jeszcze trochę.

Moje elementy z wczoraj 
 Mam nadzieję że za tydzień będę mogła się pochwalić gotowymi kartkami. 







No to miłego dnia i piąteczka kochani   
Kilerek zaprasza do MAKNETY

środa, 27 stycznia 2016

wspólne dzierganie i czytanie

Koleżanka z pracy ma dzisiaj urodziny. Jest ona dość barwną osobą, więc chciałam przygotować dla niej coś specjalnego. Pomyślałam chwilkę, i powstał mój pierwszy łapacz snów.




I trochę wiosny. Moja zielona cebula z pietruszką. Całość dopełnia kocurek

Pierwsza część posta za nami. Jeżeli chodzi o czytelniczą część to nadal jestem przy Deszczowej Nocy. Mam nadzieję że ją już skończę w weekend. Książka jest mega wciągająca, szkoda tylko że ja mam tak mało czasu.
A na koniec częstujcie się czereśniami ;-) No i oczywiście zapraszam do MAKNETY

czwartek, 21 stycznia 2016

wspólne dzierganie i czytanie

Znowu opóźniona o jeden dzień . Ale jestem !!!
Deszczowa noc z zeszłego tygodnia tak mnie pochłonęła, że boję się ją skończyć. Z racji mojej głupiej zmiany czyli 14- 22 mam mało czasu na czytanie. Pozostaje tylko weekend.
A jeżeli chodzi o robótki to tak samo jak z książką. Normalnie buuuuuuu i rozpacz.

Zdjęcie mojego ulubionego miejsca do odpoczynku i relaksu

No i obadek.
Taki mój Chiński pomysł. |Ryż do sushi z pomidorem łososiem wędzonym i sosem sojowym. Standardowo jedzone pałeczkami. Uwielbiam pałeczki a wy?

No i zapraszam do Maknety
A jeżeli ktoś ma ochotę to zapraszam jutro po przepis na prosty chleb domowy.
Miłego dnia

czwartek, 14 stycznia 2016

wspólne dzierganie i czytanie

Powiedzmy że spełniłam jeden z punktów postanowienia noworocznego. Dlaczego powiedzmy? bo byłam w bibliotece i moim oczom ukazała się książka mojej ulubionej autorki. I tak wypożyczyłam na miesiąc książkę którą po prostu wchłaniam.

*DESZCZOWA NOC- JODI PICOULT
Co byś zrobił dla ukochanej osoby? Skłamał? Dopuścił się kradzieży? Zabójstwa? Takie dylematy muszą rozwiązać bohaterowie Deszczowej nocy- powieści, w której za sprawą potęgi miłości ścieżki losu kilku osób dramatycznie się rozchodzą.
Cameron MacDonald jest szefem policji w małej miejscowości w stanie Massachusetts, zamieszkiwanej od pokoleń przez członków szkockiego klanu, z którymi łączą go więzy krwi i honoru. Jednak, gdy jego kuzyn, Jamie,zjawia się w komisariacie i wyznaje, że zabił swoją śmiertelnie chorą żonę, Cam aresztuje go, nie bacząc na ich bliskie pokrewieństwo. Żona Cama, Allie, choć bezgranicznie oddana mężowi, tym razem bierze stronę Jamiego, widząc w nim mężczyznę, który nie odmówi żadnej prośbie ukochanej kobiety...

Po książkę sięgnęłam ze względu na autorkę ale od pierwszej strony mnie tak wciągneła że nie mogę się od niej oderwać.
A jeżeli chodzi o dzierganie to sweterek poszedł na bok bo w mojej głowie zalęgło się coś co musi zostać szybko zrealizowane.
Póki co nici i kawałek robótki, no i kot musi być


Mój Kilerek tak samo kocha nici jak ja

 
Oraz hicior kolacji domowy chleb, z papryką pieczarkami i suszonymi pomidorami
Zapraszam wszystkich na  domowy chleb.

Oczywiście mój wpis ląduje na zebraniu wszystkich miłośniczek książek i wełny, nici i innego cudnego materiału do rękodzieła
http://www.makneta.com/2016/01/wspolne-dzierganie-i-czytanie-po-nowemu.html 

czwartek, 7 stycznia 2016

wspólne dzierganie i czytanie

Podziwiam Maknetę. Za jej upór w dążeniu do celu, za stawianie sobie wyzwań, tworzenie list i postanowień. Odkąd trafiłam na jej bloga czuję że jest tak pozytywną osobą że jej optymizm udziela mi się przez klawiaturę. Dzisiaj co prawda z opóźnieniem dołączam do wspólnej czytającej środy.
W robótce posunełam się dość dużo do przodu. Ale w czytaniu utknełam nie wiem czy ze dwie strony przeczytałam. Z niecierpliwośćią czekam na weekend. Wtedy będę mogła coś poczytać.
Do dziergania dołączyłam jeszcze filmy. Lubię dziergać i oglądać/słuchać. Dostałam od ślubnego Sagę Zmierzch. Prosty film a tak go lubię oglądać. Jak dla mnie może lecieć w kółko. Pozdrawiam i zapraszam do Maknety
Ps. Dziewczyny przeglądam wasze blogi. Tworzycie piękne rzeczy i czytacie niesamowite książki. O niektórych autorach nawet nie słyszałam. Ale niestety nie na każdym blogu mogę zostawić komentarz bo zdarza się tak że nie mam wtyczki zainstalowanej lub wyskakuje mi błąd w komentarzu albo muszę się gdzieś zarejestrować. A szkoda. Jeszcze raz posrdawiam i miłego dnia.

środa, 30 grudnia 2015

Wspólne dzierganie i czytanie

Ufff... Już jestem, wypoczęta , zmęczona, i szczęśliwa. Tak bym mogła określić tegoroczne święta.
W głowie mam kupę pomysłów na tworzenie;-( szkoda że tylko pomysłów, bo czasu jak na razie brak. W te święta podjęliśmy z mężem kilka dla nas bardzo ważnych życiowych decyzji. No ale o tym potem. Dzisiaj przedstawiam mój gwiazdkowy prezent.
Książki nie trzeba chyba nikomu przedstawiać

A zaczęłam dziergać okrągłe bolerko.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam was do  Maknety

środa, 9 grudnia 2015

Wspólne dzierganie i czytanie

Czyli środowe spotkanie u maknety
Skończyłam kolczyki, siłą rozpędu powstały dwie pary dzyndzelków. A na codziennej tapecie śnieżynki.

 Kolczyki serwuje nam Gordon Ramsay ;-) Dwa lata temu dostałam od ślubnego filiżankę porcelanową z jego kolekcji
Życzę smacznego ;-)



 A na tapecie jeszcze z zeszłego tygodnia Chmielewska

Miłego dnia

środa, 2 grudnia 2015

Zaczytana środa

Skończyłam mojego anioła i w planach były by kolejne gdyby nie fakt że potrzebuję śnieżynek. Mam pewien pomysł zalągł się wczoraj i siedzi nieustępliwie.
A mojemu aniołkowi towarzyszy Chmielewska, jedna z moich ulubionych polsko-języcznych autorek. Oczywiście czytnik poszedł w kąt ponieważ moje szefostwo umyślało sobie zakaz wnoszenia elektroniki w moje cud miejsce pracy.
Tak więc kupiona we wrześniu powieść kryminalna umila mi teraz czas. Nie ukrywam że Karuzela uczuć za bardzo zaczeła mnie przygnębiać, pewnie poczekam do wiosny na jej ukończenie. Oczywiście zapraszam wszystkich do Maknety.
http://www.makneta.com

 Ściskam